środa, 12 listopada 2014

Will be fine.

Każdy w swoim życiu ma lepsze i gorsze chwile. Jednak to, co zdarzyło się u mnie w ostatnim czasie, krótkim czasie zaczyna mnie trochę niepokoić... Jakoś od dłuższego czasu nie mam w ogóle humoru... Sama nie wiem co jest powodem... Zazdrość, niespełnienie samej siebie czy może po prostu wątpliwości? Do tego kilka dni temu straciłam bardzo ważną dla mnie osobę. Tak właściwie dopiero teraz przejrzałam na oczy i zauważyłam to, co widziała moja bliska koleżanka od jakiegoś roku, mianowicie, że jemu nigdy nie zależało na tej przyjaźni. I to jest prawda. Zresztą może to i dobrze? Przecież nigdy nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Trzeba wierzyć, a z czasem - All will be fine! M.in. przez to mam delikatną nerwówkę, bo w ciągu 3 dni muszę sobie wytrzasnąć partnera na połowinki. No właśnie w sobotę BALUJEMY! <3 Nigdy jeszcze na nic tak bardzo nie czekałam, no może na pierwszy koncert, ale to jest też priorytetem. W następnym tygodniu mam konkurs. Ogólnopolski. Zależy mi na nim, więc trzeba by było zacząć się w końcu rozśpiewać i ćwiczyć, bo nie śpiewałam od jakiegoś miesiąca jak nie więcej. Masakra, pierwszy raz w życiu takie coś mi się zdarzyło jeśli chodzi o śpiew - w końcu to całe moje życie... W prawdzie w weekend będę miała mało czasu, ale ja znajdę czas nagram kolejne covery. Mam pomysł na piosenki. :) Może w końcu odważę się wstawić nagrania na yt? Bo jak już wstawiałam, to było to studyjne obróbki. :)
Dobra, będę już kończyć, bo jutro czeka mnie sprawdzian z fizy...;/ . A na umilenie wieczorku polecam posłuchać piosenek Ari: https://www.youtube.com/watch?v=L8eRzOYhLuw , https://www.youtube.com/watch?v=iS1g8G_njx8 . Jak dla mnie są bardzo pozytywne i mega energiczne - potrafią mi poprawić humorek. :) W końcu to mój styl muzyczny :) Miłego wieczorku i dobrej nocy misiaki. :* <3
Wstawiam kilka zdjęć - wspomnień z ostatnich konkursów, po za tym wzięło mi się na wspomnienia z Italii, tak też. :)


















wtorek, 11 listopada 2014

Dzień jak co dzień :)

Hej :) Dzisiaj nic szczególnego się nie stało, więc nie mam o czym pisać za bardzo... dzień jak co dzień. Wstałam jakoś o 12:00, teraz siedzę sama w domu, bo rodzice pojechali do kina. :) Mam w końcu czas na nagranie kilku coverów. Łapcie linki: http://ising.pl/nagranie/187il1qour3,Miley_Cyrus-Wrecking_Ball , http://ising.pl/nagranie/187ilrio4r3,Miley_Cyrus-The_Climb , http://ising.pl/nagranie/187ikbao653,Margaret-O_mnie_sie_nie_martw Dostałam też zdjęcia od Adriana. Nareszcie :)





poniedziałek, 10 listopada 2014

Początki ;)

Cześć. Mam na imię Monika i mam 17 lat :) Tak na prawdę z lekkiej zazdrości dostałam kopa w tyłek, żeby w końcu zacząć spełniać swoje własne marzenia. Moje osobiste, a nie rodziców. Tak też postanowiłam stworzyć bloga, abym mogła się z Wami dzielić wszelkimi przeżyciami, wspomnieniami, opiniami na najróżniejsze tematy czy po prostu opisać swój dzień. :) Czasami wstawię tu swoje covery czy słowa piosenek, ponieważ od czasu do czasu coś tam napisze - zazwyczaj jak mam się uczyć historii, ale już pomińmy ten fakt. Jestem kwiatonator, saszanator i jeśli masz zamiar mnie hejtować to po prostu odpuść sobie, bo żadne hejty mnie nie ruszaja - raczej motywują. :) Nie zależy mi też na żadnym "fejmie", jakby ktoś chciał się czepiać. :)

No to zaczynamy...
Wczorajszy dzień był bardzo zabiegany... musiałam wstać o 8:00, bo miałam występ w MDK, tzw. "akcja śmietnik" bo razem z koleżanką śpiewałyśmy z kosza na śmieci! haha :D Było bardzo fajnie, Adi porobił nam fotki, bo jak zawsze się mu nudziło. ^^ Wróciłam do domu około godziny 17... Pouczyłam się trochę, ale potem cały wieczór spędziłam z Voldemordem (to mój kot wabi się Voldi ale śmiesznie ludzie reagują, gdy mówię na niego Voldemord ^^) na kanapie z gorącym kakao i mandarynkami oglądając transmisję na MTV. Najpierw tą z Pre-Party z Warszawy, którą miałam okazję zobaczyć na żywo, dzięki wygranym wejściówką od Igora, a później tą z Glasgow. Przez około 3h w nerwach oczekiwałam, aż wyczytają Dawida - no cóż nie udało się zdobyć tytułu Najlepszego Światowego Artysty. Cały fandom robił co w jego mocy. Wygrała jakaś tam Chinka, o której pierwszy raz słyszę haha. :D Jednak dla Nas i tak Kwiat wygrał, bo z murku w Gorzowie znalazł się na światowej Gali w Glasgow! Taki to ma szczęście. :D Bardzo mu zazdroszczę... A tak w ogóle, to Pilewicz ma z Dawidem przerąbane... Spóźnili się na samolot i muszą czekać 13 h na kolejny haha xD ale po fotkach widać, że gruby nie za bardzo się tym przejął :p Dzisiaj miałam wolny dzień, praktycznie nic nie zrobiłam, no okej dowiedziałam się kto śpiewa moje ulubione piosenki, które znam na pamięć od jakiegoś miesiąca... Ari przepraszam! haha. O matko, ale się rozpisałam : o 
Pod postem wstawiam kilka fotek z imprez opisanych wyżej. :) Jakby miał ktoś jakieś uwagi - bardzo proszę o wskazówki, bo to mój pierwszy blog w życiu. Tu macie mojego fb: --> https://www.facebook.com/monika.kaczmarek.7 :)