sobota, 6 grudnia 2014

Believe .

Życie pisze nam różne scenariusze. Jednym dobrze się wiedzie, inni muszą wiele przecierpieć by coś osiągnąć. Nic na to nie poradzimy, trzeba się z tym tak po prostu pogodzić. Jednak nie można się poddawać! Coś może się nie udać raz, dwa razy, a za trzecim się to osiąga. Ja wierzę w spełnienie moich marzeń i sama do tego dążę - stąd ten blog. :) Wiele z nich się już spełniło. 
Moim motto jest jedno zdanie --> "If you want it - make it.' 
Jeśli czegoś pragniesz - zrób to. Nie bój się. Świat należy do Ciebie
Gdy czegoś mocno pragniesz- zdobędziesz to. 
Dreams come true! 
Jednak, gdy coś się nie uda, nie wolno się poddawać! 
Ostatnio gdzieś czytałam, że gdy człowiekowi się coś nie uda, wypomina sobie rzeczy, których jeszcze nie osiągnął. Zgadzam się z tym. Sama tak miałam. Należy wtedy wziąć kartkę, długopis i spisać wszystko to, co już udało się nam zrobić. Ostatnio tak zrobiłam i od razu miałam lepszy humor! 
Polecam tą metodę w 100%.
Ostatnimi czasy dostaję od życia wiele znaków. Może moje marzenia się spełnia? 
Jeśli tak - już postanowiłam. Spełnię marzenia dwóch bliskich mi osób. Obiecałam im to. Teraz przecież nie mam za bardzo jak...
Dzisiaj mikołaj... już czuję ten klimat. <3
Był u was Mikołaj? U mnie tak :D
Dodatkowo premiera klipu! 
Jeszcze 22 dni i Wigilia :) Nie mogę się doczekać strojenia choinki, kolęd, karpia czy zupy grzybowej. Prezenty nie są już takie ważne jak atmosfera... Akurat w tym roku znowu będę mogła poczuć tą dziecięcą radość z prezentów, bo przyjeżdża mój chrzestny z dzieciakami - moimi aniołkami <3
Bezcenny widok radości z kolejnej nowej, wypasionej zabawki! :) <3
Szkoda trochę, że nie ma śniegu ale no... trzeba się cieszyć z tego, co się ma.
A teraz, mogę Wam wszystkim życzyć WESOŁYCH ŚWIĄT <3.



wtorek, 25 listopada 2014

My first dream come true.!

Długo mnie tu nie było, wiem... Nie miałam za bardzo o czym pisać, bo co ciekawego może się dziać w szkole? No nic, totalnie nic. W piątek i sobotę miałam konkurs ogólnopolski - oczywiście z wokalu. :) Zajęłam 3 miejsce, tzn. Tak na prawdę 2, bo ani 1 ani GrandPrix nie zostały przyznane. I tak bardzo się cieszę. Przecież nie zawsze się wygrywa. ;)
Jednak to, co stało się po konkursie, przerosło moją wyobraźnię! Jeden telefon od siostry, 3 dni czekania i BANG! Pierwsze marzenie, jedno z 8 najważniejszych, spełniło się! ♡ Dzisiaj w szkole zawał, palpitacje serca, czy to sen, czy to jawa?! NIE! MAM GO W ZNAJOMYCH! Niestety, nic więcej nie mogę powiedzieć, ponieważ obiecałam to i sobie i Jemu. Tak serio wszystko zaczęło się dzięki p.Mateuszowi ♡. Marzenia zaczęły się spełniać!
No właśnie... Jeśli macie jakieś marzenia wierzcie w nie..., nie poddawajcie się, wszystko jest możliwe! Sama się o tym dzisiaj przekonałam!
Oficjalnie, 25 listopada 2014r. zaliczam do jednego z najlepszych dni mojego życia! Z tego wszystkiego idę napisać kolejną piosenkę. Zobaczymy, co tym razem z tego wyjdzie. :) ♡

poniedziałek, 17 listopada 2014

I'm stronger than i been before.

Sobota, jak każda sobota była zabiegana. Musiałam wstać o godz. 9:00, bo na godz. 11:00 byłam umówiona u fryzjera. Okej.. nie dość, że czekałam godzinę, to jeszcze fryzjerka 2 godziny męczyła się, żeby mi zrobić wymarzoną fryzurę. Pierwszy raz robiła kokardę i nawet jej wyszło! Później było party party <3. Na połowinkach spotkałam wielu ludzi z gimnazjum, no stare czasy... Wybawiłam się jak nigdy, jednak szczegóły postanowiłam zostawić dla siebie. Powiem tylko tyle, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Ostatnio pisałam, że szukam partnera - sam się znalazł!. Właśnie ta sytuacja nauczyła mnie patrzeć na pewną osobę z innej perspektywy. No i bardzo dobrze, mówiąc dosłownie - nareszcie. Chyba wiem, co było ZNÓW powodem (jak zawsze ask jest niezawodny hahaha).
Wczoraj skończyłam nareszcie tekst mojej autorskiej, jednej z wielu lecz pierwszej całej piosenki. 
Tu macie tekst:
"Spotkanie"

I. Tamtego dnia zobaczyłam cię i już wiedziałam, że odnalazłam skarb. 
Nigdy nie zapomnę tamtego dnia, gdy popatrzyłam w oczy twe i powiedziałam Ci że, Kocham Cie. 
Ref: Moje życie było puste, aż Ty pojawiłeś się w nim. Nabrało sensu i koloru. x2
II. Miłość nadaje sens życiu kazdemu z nas. Nie umiemy bez niej żyć. 
I dzięki Niemu potrafisz uwierzyć, że on gdzieś siedzi tam i Kocha Cię miłością, która nie zna żadnych granic. 
Ref: Moje życie było.... 2x

Wiem, że wiele trzeba poprawić, dopracować, że tekst jest czasem bez sensu. Słowa wydają się być uniwersalne. O kim pomyślałaś/pomyślałeś gdy czytała/eś tekst? No właśnie wydają się takie być. Moim zadaniem (jak zawsze indywidualistka...) teksty piosenek powinny być pisane w taki sposób, by każdy wokalista, młody i stary, doświadczony i niedoświadczony mógł samodzielnie go zinterpretować i zaśpiewać tak, jak on to czuje. Już na wielu warsztatach wokalnych słyszałam:
"Nie kopiuj oryginału, rób to po swojemu - to przecież ma większy sens"
Rzeczywiście ma! Jak dla mnie, niektóre piosenki, podkreślam niektóre, powinno się przerabiać, by nadać im "drugie życie". Każdy słuchacz przywiązuje większą uwagę temu, co słyszy po raz pierwszy.
Wracając, moja piosenka na początku wydaje się być historią o pierwszym spotkaniu chłopaka i dziewczyny. Mówi o tym, co czuje dziewczyna, opisuje jej emocje, a potem w jej imieniu dziękuje chłopakowi za to, że znalazł się w jej życiu. Ja jednak opisałam w ten sposób pierwszy koncert, na którym byłam, co czułam, co robiłam. Nieliczni zrozumieją... Kiedyś postanowiłam w jakiś inny sposób podziękować osobie, która dość niedawno i w bardzo krótkim czasie wniosła do mojego życia wiele nowości. Najlepszym sposobem podziękowania wokaliście jest piosenka! No i jest... Jak znajdę trochę czasu to ją nagram... Podkład wszystkim doskonale znany, mianowicie "Bella's lullaby" https://www.youtube.com/watch?v=zQME-ChSwNM
Moim największym marzeniem jest to, aby ta osoba usłyszałam tą piosenkę... Cóż, marzenia się podobno spełniają... Około 20 znajomych zdeklarowało się, że będą robić wszystko co w ich mocy. Kocham moją drugą rodzinę <3 One wszystkie są niezastąpione
Dobra, a teraz lecę ćwiczyć i biorę się za lekcje. 
Miłego wieczorku, a jak ktoś idzie spać, to dobranoc! <3 



środa, 12 listopada 2014

Will be fine.

Każdy w swoim życiu ma lepsze i gorsze chwile. Jednak to, co zdarzyło się u mnie w ostatnim czasie, krótkim czasie zaczyna mnie trochę niepokoić... Jakoś od dłuższego czasu nie mam w ogóle humoru... Sama nie wiem co jest powodem... Zazdrość, niespełnienie samej siebie czy może po prostu wątpliwości? Do tego kilka dni temu straciłam bardzo ważną dla mnie osobę. Tak właściwie dopiero teraz przejrzałam na oczy i zauważyłam to, co widziała moja bliska koleżanka od jakiegoś roku, mianowicie, że jemu nigdy nie zależało na tej przyjaźni. I to jest prawda. Zresztą może to i dobrze? Przecież nigdy nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Trzeba wierzyć, a z czasem - All will be fine! M.in. przez to mam delikatną nerwówkę, bo w ciągu 3 dni muszę sobie wytrzasnąć partnera na połowinki. No właśnie w sobotę BALUJEMY! <3 Nigdy jeszcze na nic tak bardzo nie czekałam, no może na pierwszy koncert, ale to jest też priorytetem. W następnym tygodniu mam konkurs. Ogólnopolski. Zależy mi na nim, więc trzeba by było zacząć się w końcu rozśpiewać i ćwiczyć, bo nie śpiewałam od jakiegoś miesiąca jak nie więcej. Masakra, pierwszy raz w życiu takie coś mi się zdarzyło jeśli chodzi o śpiew - w końcu to całe moje życie... W prawdzie w weekend będę miała mało czasu, ale ja znajdę czas nagram kolejne covery. Mam pomysł na piosenki. :) Może w końcu odważę się wstawić nagrania na yt? Bo jak już wstawiałam, to było to studyjne obróbki. :)
Dobra, będę już kończyć, bo jutro czeka mnie sprawdzian z fizy...;/ . A na umilenie wieczorku polecam posłuchać piosenek Ari: https://www.youtube.com/watch?v=L8eRzOYhLuw , https://www.youtube.com/watch?v=iS1g8G_njx8 . Jak dla mnie są bardzo pozytywne i mega energiczne - potrafią mi poprawić humorek. :) W końcu to mój styl muzyczny :) Miłego wieczorku i dobrej nocy misiaki. :* <3
Wstawiam kilka zdjęć - wspomnień z ostatnich konkursów, po za tym wzięło mi się na wspomnienia z Italii, tak też. :)


















wtorek, 11 listopada 2014

Dzień jak co dzień :)

Hej :) Dzisiaj nic szczególnego się nie stało, więc nie mam o czym pisać za bardzo... dzień jak co dzień. Wstałam jakoś o 12:00, teraz siedzę sama w domu, bo rodzice pojechali do kina. :) Mam w końcu czas na nagranie kilku coverów. Łapcie linki: http://ising.pl/nagranie/187il1qour3,Miley_Cyrus-Wrecking_Ball , http://ising.pl/nagranie/187ilrio4r3,Miley_Cyrus-The_Climb , http://ising.pl/nagranie/187ikbao653,Margaret-O_mnie_sie_nie_martw Dostałam też zdjęcia od Adriana. Nareszcie :)





poniedziałek, 10 listopada 2014

Początki ;)

Cześć. Mam na imię Monika i mam 17 lat :) Tak na prawdę z lekkiej zazdrości dostałam kopa w tyłek, żeby w końcu zacząć spełniać swoje własne marzenia. Moje osobiste, a nie rodziców. Tak też postanowiłam stworzyć bloga, abym mogła się z Wami dzielić wszelkimi przeżyciami, wspomnieniami, opiniami na najróżniejsze tematy czy po prostu opisać swój dzień. :) Czasami wstawię tu swoje covery czy słowa piosenek, ponieważ od czasu do czasu coś tam napisze - zazwyczaj jak mam się uczyć historii, ale już pomińmy ten fakt. Jestem kwiatonator, saszanator i jeśli masz zamiar mnie hejtować to po prostu odpuść sobie, bo żadne hejty mnie nie ruszaja - raczej motywują. :) Nie zależy mi też na żadnym "fejmie", jakby ktoś chciał się czepiać. :)

No to zaczynamy...
Wczorajszy dzień był bardzo zabiegany... musiałam wstać o 8:00, bo miałam występ w MDK, tzw. "akcja śmietnik" bo razem z koleżanką śpiewałyśmy z kosza na śmieci! haha :D Było bardzo fajnie, Adi porobił nam fotki, bo jak zawsze się mu nudziło. ^^ Wróciłam do domu około godziny 17... Pouczyłam się trochę, ale potem cały wieczór spędziłam z Voldemordem (to mój kot wabi się Voldi ale śmiesznie ludzie reagują, gdy mówię na niego Voldemord ^^) na kanapie z gorącym kakao i mandarynkami oglądając transmisję na MTV. Najpierw tą z Pre-Party z Warszawy, którą miałam okazję zobaczyć na żywo, dzięki wygranym wejściówką od Igora, a później tą z Glasgow. Przez około 3h w nerwach oczekiwałam, aż wyczytają Dawida - no cóż nie udało się zdobyć tytułu Najlepszego Światowego Artysty. Cały fandom robił co w jego mocy. Wygrała jakaś tam Chinka, o której pierwszy raz słyszę haha. :D Jednak dla Nas i tak Kwiat wygrał, bo z murku w Gorzowie znalazł się na światowej Gali w Glasgow! Taki to ma szczęście. :D Bardzo mu zazdroszczę... A tak w ogóle, to Pilewicz ma z Dawidem przerąbane... Spóźnili się na samolot i muszą czekać 13 h na kolejny haha xD ale po fotkach widać, że gruby nie za bardzo się tym przejął :p Dzisiaj miałam wolny dzień, praktycznie nic nie zrobiłam, no okej dowiedziałam się kto śpiewa moje ulubione piosenki, które znam na pamięć od jakiegoś miesiąca... Ari przepraszam! haha. O matko, ale się rozpisałam : o 
Pod postem wstawiam kilka fotek z imprez opisanych wyżej. :) Jakby miał ktoś jakieś uwagi - bardzo proszę o wskazówki, bo to mój pierwszy blog w życiu. Tu macie mojego fb: --> https://www.facebook.com/monika.kaczmarek.7 :)