Sobota, jak każda sobota była zabiegana. Musiałam wstać o godz. 9:00, bo na godz. 11:00 byłam umówiona u fryzjera. Okej.. nie dość, że czekałam godzinę, to jeszcze fryzjerka 2 godziny męczyła się, żeby mi zrobić wymarzoną fryzurę. Pierwszy raz robiła kokardę i nawet jej wyszło! Później było party party <3. Na połowinkach spotkałam wielu ludzi z gimnazjum, no stare czasy... Wybawiłam się jak nigdy, jednak szczegóły postanowiłam zostawić dla siebie. Powiem tylko tyle, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Ostatnio pisałam, że szukam partnera - sam się znalazł!. Właśnie ta sytuacja nauczyła mnie patrzeć na pewną osobę z innej perspektywy. No i bardzo dobrze, mówiąc dosłownie - nareszcie. Chyba wiem, co było ZNÓW powodem (jak zawsze ask jest niezawodny hahaha).
Wczoraj skończyłam nareszcie tekst mojej autorskiej, jednej z wielu lecz pierwszej całej piosenki.
Tu macie tekst:
"Spotkanie"
I. Tamtego
dnia zobaczyłam cię i już wiedziałam, że odnalazłam skarb.
Nigdy nie
zapomnę tamtego dnia, gdy popatrzyłam w oczy twe i powiedziałam Ci że, Kocham Cie.
Ref: Moje życie było puste, aż Ty pojawiłeś się w nim. Nabrało
sensu i koloru. x2
II. Miłość nadaje sens życiu kazdemu z nas. Nie umiemy bez
niej żyć.
I dzięki Niemu potrafisz uwierzyć, że on gdzieś siedzi tam i Kocha Cię miłością, która nie zna żadnych granic.
Ref: Moje życie było.... 2x
Wiem, że wiele trzeba poprawić, dopracować, że tekst jest czasem bez sensu. Słowa wydają się być uniwersalne. O kim pomyślałaś/pomyślałeś gdy czytała/eś tekst? No właśnie wydają się takie być. Moim zadaniem (jak zawsze indywidualistka...) teksty piosenek powinny być pisane w taki sposób, by każdy wokalista, młody i stary, doświadczony i niedoświadczony mógł samodzielnie go zinterpretować i zaśpiewać tak, jak on to czuje. Już na wielu warsztatach wokalnych słyszałam:
"Nie kopiuj oryginału, rób to po swojemu - to przecież ma większy sens"
Rzeczywiście ma! Jak dla mnie, niektóre piosenki, podkreślam niektóre, powinno się przerabiać, by nadać im "drugie życie". Każdy słuchacz przywiązuje większą uwagę temu, co słyszy po raz pierwszy.
Wracając, moja piosenka na początku wydaje się być historią o pierwszym spotkaniu chłopaka i dziewczyny. Mówi o tym, co czuje dziewczyna, opisuje jej emocje, a potem w jej imieniu dziękuje chłopakowi za to, że znalazł się w jej życiu. Ja jednak opisałam w ten sposób pierwszy koncert, na którym byłam, co czułam, co robiłam. Nieliczni zrozumieją... Kiedyś postanowiłam w jakiś inny sposób podziękować osobie, która dość niedawno i w bardzo krótkim czasie wniosła do mojego życia wiele nowości. Najlepszym sposobem podziękowania wokaliście jest piosenka! No i jest... Jak znajdę trochę czasu to ją nagram... Podkład wszystkim doskonale znany, mianowicie "Bella's lullaby" https://www.youtube.com/watch?v=zQME-ChSwNM
Moim największym marzeniem jest to, aby ta osoba usłyszałam tą piosenkę... Cóż, marzenia się podobno spełniają... Około 20 znajomych zdeklarowało się, że będą robić wszystko co w ich mocy. Kocham moją drugą rodzinę <3 One wszystkie są niezastąpione!
Dobra, a teraz lecę ćwiczyć i biorę się za lekcje.
Miłego wieczorku, a jak ktoś idzie spać, to dobranoc! <3

Uda się jeszcze :* a co do piosenki to cudo ^^ .. tak i te 422kk które nas dzielą :c ..
OdpowiedzUsuńKilometry nie są przeszkoda! <3
OdpowiedzUsuń